grzegorzwalasek.pl

Być może bawią, a jednak chronią opony – chlapacze przed zimą

Nadchodząca zima to dla kierowców przede wszystkim czas zmian opon na dostosowane „zimówki”. Przestawieniom na nową, niewdzięczną zwłaszcza karoserii porę roku podlegają także inne układy samochodu niż tylko opony, m.in. znane chlapacze. Sztuczne błotniki ochraniają nasze koła przed zwiększoną w zimie ilością soli, piachu i kamieni.

Opady śniegu i lód na szosach w dość istotny sposób zwalnia ruch na drogach, dzięki czemu jednocześnie wzrasta bezpieczeństwo. Nie cieszy to jednak kierowców, którzy nie są zaopatrzeni w ochronki dla swoich opon. Nie dodają otuchy też belki dachowe. Chlapacze są montowane fabrycznie, można je też dokupić i zamontować samodzielnie. Dają podwójną korzyść – nie tylko przedłużą żywotność podwozia naszego auta, ale i ochronią… jadących za nami. Stojąc za kierowcą i jego pojazdem zaopatrzonym w chlapacze możemy być pewni, że gros nieprzyjaznych drobin soli, piachu i kamyków nie będzie uderzało w nasz pojazd. Spowolni to i tak powolnie następujące rdzewienie oraz drobne uszkodzenia mechaniczne w okolicach przedniej maski.

Chlapacze – dodatek czy standard?
Chlapacz to zazwyczaj wiszący pomiędzy oponą i dolną karoserią prostokątny kawałek gumy lub tworzywa sztucznego.

Autor: Seat

O ile w tej lokalizacji wygląda jeszcze nienajgorzej, widoczny z tyłu pod zderzakiem prezentuje się o wiele bardziej niekorzystnie. Brudny śnieg, błoto, żwir – chlapacze zbierają każdą z tych substancji, oszczędzając opony i mechanizmy podwozia. Przydają się także przy pokonywaniu wyższych krawężników, wtedy gdy zawieszenie naszego auta nie sprzyja nierównym parkowaniom.

Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na prezentowany temat, to znajdziesz je niewątpliwie po przejściu na witrynę (https://www.motolegend.pl/kamery-na-motor) – tam są one bardzo ciekawe.

Odciążają dzięki swojej charakterystyce newralgiczne punkty dolnej karoserii.
Sceptycy chlapaczy zarzucają tym gumowym ochraniaczom brzydki wygląd. Jeśli zestawimy je pod kolor i rodzaj opony, chlapacze nie będą zbytnio raziły oczu. Zapłacimy za nie kilkadziesiąt złotych, kolejne tyle musielibyśmy dopłacić za montaż na jednej osi. Instrukcja doczepienia chlapaczy jest jednak prosta, wystarczy poodkręcać śruby znajdujące się w nadkolu, zrobione fabrycznie, przykręcić ochronki i już! Nie zastanawiajmy się dłużej – w kontekście dbałości o własne auto przykręć chlapacze zanim przyjdą większe mrozy.

Aranżacja tej strony zaciekawiła Cię? A opracowane przez nas treści? Jeżeli tak, to namawiamy do następnego tekstu. Tam czeka szalenie kluczowa treść (https://s-performance.pl/oferta/tuning-mechaniczny/).

Kilkadziesiąt złotych przecież drobiazg, ale za to twój pojazd będzie lepiej pracować.
Dodatkowe informacje: tutaj